Gdański Obszar Metropolitalny powołany na szczycie Olivii Star.

W gdańskiej Olivii Star odbyła się uroczysta XXXI sesja Rady Miasta Gdańska, w trakcie której podjęta została uchwała w sprawie utworzenia nowego związku metropolitalnego na Pomorzu    

Gdański Obszar Metropolitalny stopniowo staje się faktem. Kolejnym krokiem w stronę jego otworzenia była uroczysta sesja Rady Miasta Gdańska wzięli udział przedstawiciele 61 gmin, tworzących Gdański Obszar Metropolitalny. Wśród zaproszonych gości była także Elżbieta Bieńkowska, przewodnicząca Centre for European Policy Studies, była komisarz Unii Europejskiej, wicepremier, minister infrastruktury i rozwoju oraz minister rozwoju regionalnego. 

  

Gdański Obszar Metropolitalny – nowy impuls rozwojowy dla Pomorza 

Gdański Obszar Metropolitalny (GOM), stanowi jedno z najważniejszych wydarzeń ustrojowych i rozwojowych w historii regionu od czasu reform samorządowych. Metropolia ma rozpocząć działalność 1 stycznia 2027 roku, zastępując funkcjonujące dotychczas stowarzyszenie Obszar Metropolitalny Gdańsk-Gdynia-Sopot.  

 

W skład nowej struktury wejdzie 61 jednostek samorządu terytorialnego obejmujących miasta, gminy oraz powiaty z obszaru Trójmiasta i jego okolic. Teren objęty GOM zamieszkuje ponad 1,5 mln ludzi, co czyni go drugim pod względem liczby ludności ustawowym obszarem metropolitalnym w Polsce po Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.  

 

Centralnym ośrodkiem metropolii będzie Gdańsk, jednak jej rozwój ma opierać się na policentrycznej strukturze obejmującej również Gdynię, Sopot, Wejherowo, Redę, Pruszcz Gdański, Tczew oraz dziesiątki mniejszych gmin miejskich i wiejskich. Głównym założeniem reformy nie jest tworzenie nowego szczebla administracji ani zmiana granic samorządów, lecz stworzenie trwałego mechanizmu koordynacji działań tam, gdzie pojedyncze gminy mają ograniczone możliwości działania.  

 

Ustawa metropolitalna pozwoli nam na stworzenie nowej instytucji, odpowiedzialnej za wydatkowanie środków, które dzięki ustawie pozostaną do dyspozycji mieszkańców Pomorza - powiedziała po sesji Agnieszka Owczarczak, przewodnicząca Rady Miasta Gdańska. A są to niebagatelne kwoty, ponieważ w pierwszym roku do dyspozycji GOM będzie 150 mln zł, a w kolejnych latach kwoty te będą rosły aż do 500 mln zł rocznie i będą one wydatkowane z korzyścią dla mieszkanek i mieszkańców Pomorza. 

 

 Z kolei Michał Glaser, prezes zarządu Obszaru Metropolitalnego Gdańsk-Gdynia-Sopot podkreślał symbolikę miejsca, w którym podjęta została uchwała: To w Olivii Star odbywały się kongresy Smart Metropolia, to tutaj odbywały się testy wiedzy o metropolii, które promowały ideę powołania związku dlatego bardzo się cieszę, że do podjęcia tej historycznej uchwały doszło właśnie w tym miejscu. Najważniejsze jednak przed nami. Od stycznia 2027 roku pracować będziemy nad nadrobieniem zaległości w transporcie zbiorowym, tak, aby autobusy, koleje i tramwaje zarządzane były przez jeden podmiot, co pozwoli utworzyć jeden bilet dla mieszkańców Trójmiasta, aby powstała spójna siatka połączeń i komunikacja miejska była dobrze skoordynowana. Drugim obszarem współpracy i korzyści będzie rozwój gospodarczy i innowacyjność i bardzo liczymy, że również przedsiębiorcy włączą się w tworzenie metropolii i partnerstwo w projekcie Gdańskiego Obszaru Metropolitalnego. 

 

Miejsce sesji zostało wybrane nieprzypadkowo. Olivia Centre to symbol rozwoju regionu, biznesowe centrum Gdańska i miejsce, skąd rozpościera się widok nie tylko na Gdańsk, ale i dużą część metropolii. Olivia Centre pozostawała wieloletnim członkiem wspierającym stowarzyszenia, działając na rzecz powstania metropolii. W tym największym polskim centrum biznesowym swoją działalność skupia ponad 200 przedsiębiorstw od sektora MŚP, będącego podstawą polskiej gospodarki, aż po największe, rozpoznawalne globalnie marki – mówi Bogusław Wieczorek, pełnomocnik zarządu Olivia Centre. Siła Pomorza płynie z przedsiębiorczego ducha regionu, jednak wierzymy, że powołanie związku metropolitalnego pozwoli na jeszcze większy i lepiej skoordynowany rozwój regionu. Największe szanse upatrujemy w rozwoju infrastruktury publicznej, sieci połączeń drogowych i komunikacji publicznej, jak również środkach na prowadzenie badań naukowych i wsparcia dla innowacji i współpracy pomiędzy biznesem, a nauką. 

 

Kluczowym argumentem przemawiającym za utworzeniem metropolii są nowe możliwości finansowe. Związek metropolitalny będzie otrzymywał część wpływów z podatku PIT płaconego przez mieszkańców regionu. Według szacunków samorządowych już w pierwszym roku działalności do dyspozycji metropolii może trafić około 150 mln zł dodatkowych środków, natomiast po pełnym wdrożeniu systemu roczny budżet może osiągać nawet około 500 mln zł. Oznacza to pozostawienie na Pomorzu znacznej części środków, które dotychczas trafiały bezpośrednio do budżetu państwa.  

 

Największym beneficjentem nowych funduszy może być transport publiczny. Metropolia uzyska kompetencje pozwalające na integrację komunikacji autobusowej, kolejowej, tramwajowej i trolejbusowej oraz tworzenie wspólnej polityki transportowej dla całego obszaru. Planowane jest dalsze rozwijanie wspólnego biletu metropolitalnego, synchronizacja rozkładów jazdy oraz likwidacja tzw. białych plam komunikacyjnych, czyli miejsc o ograniczonym dostępie do transportu zbiorowego. Dodatkowe środki będą mogły zostać przeznaczone na zakup nowego taboru, rozwój połączeń kolejowych i autobusowych oraz realizację inwestycji drogowych o znaczeniu ponadlokalnym.  

 

Nowa metropolia będzie również odpowiadała za strategiczne planowanie przestrzenne i koordynację dużych inwestycji infrastrukturalnych. Dzięki temu łatwiejsze stanie się wspólne przygotowywanie projektów transportowych, logistycznych i gospodarczych, których wpływ wykracza poza granice pojedynczych gmin. Ułatwi to także pozyskiwanie środków krajowych i europejskich na przedsięwzięcia realizowane w skali całego regionu.  

Istotną cechą pomorskiej ustawy metropolitalnej jest silne uwzględnienie kwestii środowiskowych. Region nadmorski należy do obszarów szczególnie narażonych na skutki zmian klimatycznych, dlatego do katalogu zadań metropolii wpisano ochronę środowiska oraz adaptację do zmian klimatu. Otwiera to drogę do wspólnej realizacji projektów związanych z gospodarką wodną, ochroną terenów nadmorskich, poprawą jakości powietrza, zwiększaniem efektywności energetycznej czy rozwojem zielonej infrastruktury.  

 

Szczególnie interesującym rozwiązaniem jest ustawowe wsparcie działalności badawczej i innowacyjnej. Przepisy przewidują bowiem, że co najmniej 5% budżetu związku metropolitalnego będzie przeznaczane na badania naukowe oraz współpracę z uczelniami. Oznacza to możliwość finansowania projektów realizowanych wspólnie przez samorządy i środowisko akademickie, w tym między innymi przez Uniwersytet Gdański, Politechnikę Gdańską czy Gdański Uniwersytet Medyczny. Przy budżecie sięgającym 500 mln zł rocznie mogłoby to oznaczać około 25 mln zł przeznaczanych corocznie na rozwój wiedzy, badań i innowacji.  

Fot. Grzegorz Mehring

Zapraszamy na wręczenie nagród Oliwskiego Budżetu Sąsiedzkiego!

Tradycja spotkań i wspierania lokalnych działań trwa w najlepsze! Jesteśmy niezwykle dumni i szczęśliwi, że Oliwski Budżet Sąsiedzki na stałe wpisał się w kalendarz naszej okolicy i odbywa się już po raz siódmy. Z całego serca dziękujemy wszystkim za dotychczasowe zaangażowanie, energię oraz każdą inicjatywę, dzięki której nasza społeczność wciąż się rozwija i pokazuje, jak wielka siła drzemie w sąsiedzkiej współpracy.

Kto tym razem otrzyma dofinansowanie na realizację swojego pomysłu? Zapraszamy już 20 października o 17:30 do Oliwskiego Ratusza Kultury na uroczyste wręczenie nagród w ramach Oliwskiego Budżetu Sąsiedzkiego.

Tuż po ceremonii, o godzinie 18:00, zapraszamy wszystkich na niezwykle ciekawy wykład prof. Katarzyny Rozmarynowskiej zatytułowany:

 „Park Oliwski i zielone otoczenie Oliwy” – wstęp wolny 

Zwycięzcy poprzedniej edycji Oliwskiego Budżetu Sąsiedzkiego

„Między ciszą a ciszą”. Sześć chórów, jeden głos i dużo dobrej energii

To był wieczór pełen muzyki, wzruszeń i dobrej energii. Podczas „O!WACJI. Pozytywnego Koncertu Na Koniec Lata” patio Olivii Centre ponownie wypełniły setki głosów. Chór Olivii Centre wraz z pięcioma trójmiejskimi chórami wykonał „Między ciszą a ciszą” Grzegorza Turnaua. Było pogodnie, refleksyjnie i bardzo wspólnotowo. Dokładnie tak, jak miało być.

 

Rok wcześniej było „Sobie i Wam”. Osiem chórów, blisko 150 wykonawców i słowa Katarzyny Nosowskiej, które stały się muzycznym życzeniem spokoju, równowagi i uważności na drugiego człowieka. Tamto spotkanie pokazało, że wspólne śpiewanie może być czymś znacznie większym niż tylko koncertem. Dlatego historia miała ciąg dalszy. Tym razem na patio Olivii Centre zabrzmiało „Między ciszą a ciszą” Grzegorza Turnaua. Utwór, który z jednej strony niesie lekkość i pogodę, a z drugiej przypomina, jak potrzebne są nam chwile zatrzymania, ciszy i uważności. W specjalnej aranżacji przygotowanej na tę okazję przez Beatę Wróblewską z Akademii Muzycznej w Gdańsku utwór wykonało sześć chórów. A kiedy do śpiewających dołączyła publiczność, granica między sceną a widownią właściwie zniknęła.

 

Sześć różnych chórów. Jedna muzyka

 

Na scenie wystąpili:

Chór Olivii Centre pod dyrekcją Wiktorii Pagieły

Chór Absolwentów Uczelni Fahrenheita „Non Serio” pod dyrekcją Beaty Borowicz

Chór Oliwskiego Domu Sąsiedzkiego „Po Sąsiadach” pod dyrekcją Beaty Borowicz

Sopocki Chór Mundus Cantat pod dyrekcją Joanny Szutowicz

Chór Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego prowadzony przez Błażeja Połoma i Aleksandrę Zawadę

Chór Incontro pod dyrekcją Aleksandry Zawady

 

Chórzystom towarzyszyli również Hubert Świątek przy fortepianie oraz Magdalena Maniewska na oboju.

 

Każdy z zespołów wniósł do koncertu własny charakter, brzmienie i doświadczenie. Łączyła ich jednak ta sama potrzeba: spotkania w muzyce i pokazania, że śpiew naprawdę potrafi budować relacje między ludźmi.

 

Od „Sobie i Wam” do „Między ciszą a ciszą”

O!WACJE były naturalną kontynuacją projektu, który rok wcześniej połączył chóry wokół utworu „Sobie i Wam” Katarzyny Nosowskiej i Marcina Macuka. Wtedy głównym przesłaniem były słowa: „Stać nas na spokój”. Wspólne wykonanie miało przypominać o zdrowiu psychicznym, potrzebie równowagi, bliskości i wzajemnego wsparcia. W projekcie uczestniczyli ludzie bardzo różni: chórzyści związani z firmami, uczelniami, lokalnymi społecznościami, seniorzy oraz osoby związane ze Stowarzyszeniem PARK ON wspierającym osoby z chorobą Parkinsona.

 

Tegoroczne „Między ciszą a ciszą” rozwijało tę samą myśl, choć innym językiem. Bo żyjemy w świecie pełnym bodźców, obowiązków, informacji i pośpiechu. Wciąż gdzieś zmierzamy, na coś odpowiadamy, czegoś pilnujemy. Muzyka pozwalała na moment zatrzymać ten rytm. I właśnie dlatego wybór utworu Grzegorza Turnaua nie był przypadkowy. „Między ciszą a ciszą” zabrzmiało jak przypomnienie, że czasem warto zwolnić, zrobić miejsce na oddech, na własne emocje i na ludzi stojących obok.

 

Posłuchajmy razem!

Wspólny śpiew działa

Chór Olivii Centre od lat pokazuje, że śpiewanie nie wymaga zawodowej sceny ani jednej wspólnej historii. Jego członkowie na co dzień pracują w różnych firmach i branżach, a spotykają się po godzinach, bo łączy ich muzyka. Podczas O!WACJI ta idea ponownie wyszła daleko poza jeden zespół. Na jednej scenie stanęli ludzie w różnym wieku, z różnych środowisk, z różnym doświadczeniem muzycznym. Amatorzy i profesjonalni muzycy. Studenci, pracownicy, mieszkańcy Trójmiasta. Ludzie, którzy być może nigdy wcześniej się nie spotkali, ale tego wieczoru śpiewali w jednym rytmie. To właśnie w takich chwilach najlepiej widać, że chór nie jest tylko sumą głosów. Jest wspólnotą.

 

Pozytywny koniec lata

O!WACJE były koncertem na pożegnanie lata, ale zamiast nostalgii przyniosły przede wszystkim radość ze wspólnego bycia razem. Były utwory pogodne i bardziej refleksyjne. Była publiczność, która słuchała, reagowała i oczywiście śpiewała. Była muzyka przygotowywana przez wiele tygodni i satysfakcja z chwili, kiedy wszystkie indywidualne głosy połączyły się w jedno brzmienie. Rok wcześniej chóry życzyły sobie i innym, żeby było nas stać na spokój. Tym razem przypomniały, że czasami trzeba po prostu znaleźć własne miejsce między ciszą a ciszą. I być tam razem.

 

Fot. Piotr Połoczański 

 

 

Przypomnijmy sobie przesłanie „Stać nas na spokój”

 

Posłuchaj całego wykonania „stać nas na spokój” 

Północny znów pomaga! 7,4 km dla gdańskiego hospicjum. Dołącz!

3 października Gdańsk po raz kolejny pobiegnie, by pomagać. Przed nami IX Bieg Charytatywny PÓŁNOCNY POMAGA. Cały dochód z opłat startowych i darowizn zostanie przeznaczony na przebudowę Hospicjum im. ks. Eugeniusza Dutkiewicza SAC w Gdańsku.

 

Organizatorami wydarzenia są Erste Bank Polska S.A. (dawniej Santander Bank) oraz Fundacja Erste Bank Polska S.A. im. Ignacego Jana Paderewskiego. Olivia Centre po raz kolejny wspiera tę inicjatywę i podobnie jak w latach ubiegłych bieg wystartuje właśnie stąd! Uczestnicy ruszą sod siedziby naszego rezydenta o godz. 11.00. Innymi słowy, spod NetWork Spot Erste Bank Polska przy al. Grunwaldzkiej 472. Meta znajdzie się na Placu Zebrań Ludowych przy Bramie Oliwskiej.

 

To wydarzenie, w którym wynik schodzi na dalszy plan. Dystans 7,4 km można pokonać biegiem lub marszobiegiem, we własnym tempie,  a osoby, które nie mogą pojawić się w Gdańsku, mogą dołączyć także wirtualnie, z dowolnego miejsca na świecie.

 

PÓŁNOCNY POMAGA odbywa się już po raz dziewiąty. Od 2018 roku wzięło w nim udział 12 979 osób, a na rzecz Fundacji Hospicyjnej przekazano łącznie 632 206 zł. Dzięki temu wsparciu udało się m.in. pomóc w budowie Centrum Opieki Wytchnieniowej oraz w bieżącej, tak ważnej działalności Hospicjum im. ks. Eugeniusza Dutkiewicza SAC. W tym roku wspólnym celem jest zebranie środków na przebudowę hospicjum.

 

  • Bieg odbędzie się 3 października 2026 r.
  • Opłata startowa dla osób pełnoletnich wynosi 60 zł.
  • Dzieci i młodzież do 18. roku życia mogą wystartować bezpłatnie.
  • Zapisy na bieg stacjonarny trwają do 30 września, a do biegu wirtualnego do 2 października.

 

Nie trzeba bić rekordów. Można pobiec, maszerować albo dołączyć wirtualnie. Najważniejszy jest wspólny cel. Dołącz do IX Biegu Charytatywnego PÓŁNOCNY POMAGA i pokonaj 7,4 km dla gdańskiego hospicjum!

 

Zapisz się!

 

 

Dowiedz się więcej o Fundacji Hospicyjnej

Poznaj Hospicjum im. ks. Eugeniusza Dutkiewicza

 

Zdrowy październik w Olivii Centre. Zadbaj o siebie!

Październik od lat kojarzy się z Pinktoberem, czyli miesiącem świadomości raka piersi, przypominającym przede wszystkim o znaczeniu profilaktyki i regularnych badań. W Olivia Centre chcemy spojrzeć na zdrowie jeszcze szerzej. Dlatego 2 października zapraszamy wszystkich na Dzień Zdrowia, podczas którego w jednym miejscu będzie można skorzystać z badań profilaktycznych, konsultacji ze specjalistami i porad dotyczących codziennego dbania o organizm i dobre samopoczucie. Na koniec wydarzenia z parkingu C przy Olivii Centre wyjedzie Różowa Parada MotocCYClova.

 

9:00 – 17:00 | Mammobus, badania profilaktyczne dla kobiet 35+

Jednym z najważniejszych punktów programu będzie mammobus, czyli mobilny gabinet wyposażony w aparaturę do wykonywania mammografii. To badanie pozwala wykryć niepokojące zmiany w piersiach, również wtedy, gdy nie dają jeszcze żadnych objawów. Ważne! To badania profilaktyczne dla kobiet 35+!  

Zapisz się na badanie w mammobusie

 

9:00-17:30 | Badania krwi i Onkopakiet dla kobiet i mężczyzn

Na miejscu dostępna będzie również mobilna przychodnia, w której będzie można wykonać badania krwi, w tym przygotowany pakiet badań Onkopakiet.

Regularne badania laboratoryjne są jednym z podstawowych elementów profilaktyki. Mogą dostarczyć lekarzowi informacji o funkcjonowaniu organizmu i wskazać nieprawidłowości wymagające dalszej diagnostyki. Także tutaj obowiązują wcześniejsze zapisy.

Zapisz się na badania

 

14:00 – 17:30 | Specjaliści LUX MED na miejscu

Zdrowie to nie tylko wyniki badań. Podczas wydarzenia będzie można również porozmawiać z ekspertami LUX MED reprezentującymi kilka różnych obszarów opieki zdrowotnej. Na uczestników czekać będą specjaliści LUX MED Harmonia, zajmujący się zdrowiem psychicznym, eksperci LUX MED Stomatologia oraz  Diagnostyka i Ambulatoria

 

14:00 – 17:30 Stanowisko koła Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego „Przyszłe położne” i nauka samobadania piersi i jąder na fantomach

14:00 – 17:30 Stanowisko szkoły Kids & Us i Thinking Zone „Rodzicu idź się zbadaj”, animacje dla dzieci

14:00 – 17:30 poczęstunek od Diety od Brokuła

15:30 – 17:30 Stanowisko BMW Motorrad Zdunek towarzyszące Zlotowi MotocCYClovemu

 

Od 15:30 na Parkingu C będą zbierać się motocykliści w ramach IV Zlotu MotoCYClovego i o 17:30 ubrani w różowe elementy stroju wyruszą na przejazd przez miasto do Polsat Plus Areny. Będzie to już IV edycja zlotu, którego inicjatorką jest Marta Sadowska-Warta – położna i motocyklistka, która połączyła swoją pasję do zawodu i motocykli, aby wspierać kobiety i ich rodziny w trosce o zdrowie.

Zlot MotoCYClovy to wyjątkowe wydarzenie, które łączy pasję do motocykli z troską o zdrowie, edukacją i wsparciem. Od początku jego misją jest promowanie profilaktyki raka piersi, przełamywanie tabu oraz przypominanie, jak ważne są regularne badania i wczesne wykrywanie chorób. Tegoroczna edycja to jednak coś więcej niż profilaktyka raka piersi. Pod hasłem LEVEL UP chcemy pokazać, że zdrowie to całość – nasze ciało, psychika, codzienne nawyki, relacje i świadome podejście do profilaktyki. Dlatego w tym roku będziemy rozmawiać nie tylko o piersiach, ale również o zdrowiu psychicznym, endometriozie, zdrowiu jamy ustnej, badaniach profilaktycznych i znaczeniu kompleksowego dbania o siebie.

 

Dodatkowo, aby podkreślić rozpoczęcie Różowego Października po zmroku na budynku Olivii Star 1 i 2 października będzie się wyświetlać różowa wstążka. 

 

Kiedy: 2 października, piątek
Gdzie: Olivia Centre, Parking C
Dla kogo: dla Rezydentów i gości Olivia Centre, kobiet i mężczyzn

 

Październik to dobry moment, żeby przypomnieć sobie o tym, co w codziennym biegu łatwo przesunąć na później. 2 października zrób coś dobrego dla siebie i zajrzyj na Dzień Zdrowia w Olivia Centre.

 

3city_4seasons. Trójmiasto w obiektywie Patrycji Urban

Bałtyk, światło, horyzont i zmieniające się pory roku. W lobby Olivii Star można oglądać nową wystawę fotograficzną „3city_4seasons”, której autorką jest Patrycja Urban. Ekspozycja jest kolejną odsłoną cyklu Olivia Art. Wstęp wolny.

 

Gdańsk, Sopot i Gdynia widziane przez pryzmat czterech pór roku. Spektakularne wschody i zachody słońca, zmienne oblicza Bałtyku. Niebo, woda i światło. Patrycja Urban fotografuje miejsca dobrze znane mieszkańcom Trójmiasta, wydobywając z nich atmosferę i detale, które łatwo przeoczyć w codziennym pośpiechu. Jej zdjęcia pokazują, jak różnorodny potrafi być nadmorski krajobraz i jak wiele zmienia się w nim wraz z porą dnia, pogodą i kolejnymi miesiącami.

 

Autorka wystawy na co dzień pracuje w Dziale Prawnym Olivii Centre. Fotografia jest jej pasją, a „3city_4seasons” okazją, by podzielić się nią z szerszą publicznością. To także przypomnienie, że wśród osób tworzących społeczność Olivii nie brakuje talentów rozwijanych poza pracą zawodową.

 

 

Olivia Art. Co można było zobaczyć do tej pory?

 

Wystawa wpisuje się w projekt Olivia Art, w ramach którego przestrzenie Olivii Centre od lat stają się miejscem prezentacji twórczości lokalnych artystów. W lobby Olivii Star można oglądać fotografię, malarstwo, rzeźbę i inne formy artystycznej ekspresji.

 

Rok 2026 otworzyła wystawa „Między horyzontem, a szkłem”, prezentująca prace Anety Iwony Oniszczuk-Jastrząbek. Wiosną w lobby Olivii Star stanęły rzeźby Stanisława Gierady, a ostatnio prezentowaliśmy tam malarstwo Piotra i Pawła Cielątkowskich.

 

Zapraszamy do lobby Olivii Star. Wystawę można oglądać bezpłatnie. Warto zajrzeć i dać się zachwycić!

 

Więcej prac autorki: 3city_4seasons na Instagramie.

Nowy rekord na 34. piętrze Olivii Star! Za nami 4. Pomorski Bieg Strażaków po Schodach

34 piętra, 768 schodów, około 20 kilogramów sprzętu bojowego i ogromne sportowe emocje. W Olivia Star odbył się 4. Pomorski Bieg Strażaków po Schodach oraz 9. Mistrzostwa Województwa Pomorskiego Strażaków PSP w Biegu po Schodach. Tegoroczna edycja przyniosła nowy rekord zawodów. Najlepszy wynik uzyskali Józef Hiller i Damian Wicki z KP PSP Wejherowo, którzy wbiegli na 34. piętro Olivia Star w czasie 5:40,44.

 

Dotychczasowy rekord wynosił 6:04, co oznacza, że został poprawiony aż o 23,56 sekundy. Co ciekawe, współautorem poprzedniego rekordu również był Józef Hiller. Mistrzostwa odbyły się w Olivia Star już po raz szósty. Zawodnicy rywalizowali w dwuosobowych zespołach i pokonywali trasę w pełnym wyposażeniu wykorzystywanym podczas działań ratowniczo-gaśniczych. Każdy z nich miał na sobie około 20 kilogramów sprzętu bojowego.

 

Do samego wysiłku związanego z pokonaniem 34 pięter dochodziły wysokość, tempo oraz konieczność współpracy z partnerem. Tego rodzaju rywalizacja jest więc nie tylko sportowym wyzwaniem, ale także formą treningu przydatnego podczas rzeczywistych akcji prowadzonych w wysokich budynkach.

 

Wyniki 4. Pomorskiego Biegu Strażaków po Schodach i 9. Mistrzostw Województwa Pomorskiego Strażaków PSP

 

Klasyfikacja Kobiet/Mix

  1. SA PSP Kraków, Otylia Bielecka / Dominika Gozdur, 8:46,62
  2. KM PSP Gdynia, Katarzyna Tuniewicz / Mieczysław Derek, 9:30,70
  3. CS PSP Częstochowa, Angelika Kłudziak / Kinga Chrapek, 9:31,30

 

Klasyfikacja OSP/ZSP/WSP

  1. OSP Kosakowo, Paweł Wójcik / Grzegorz Brzeziński, 7:11,24
  2. OSP Żukowo, Mateusz Dampc / Sebastian Szymański, 8:09,81
  3. OSP Gdańsk-Sobieszewo, Dominik Kowalczyk / Cezary Wolecki, 8:56,18

 

9. Mistrzostwa Województwa Pomorskiego Strażaków PSP w Biegu po Schodach

  1. KP PSP Wejherowo, Józef Hiller / Damian Wicki, 5:40,44
  2. KM PSP Gdynia, Andrzej Zaborowski / Patryk Piotrowski, 5:52,78
  3. KP PSP Wejherowo, Tomasz Plicht / Jakub Narloch, 6:34,45

 

Klasyfikacja generalna

  1. KP PSP Wejherowo, Józef Hiller / Damian Wicki, 5:40,44
  2. KM PSP Gdynia, Andrzej Zaborowski / Patryk Piotrowski, 5:52,78
  3. KP PSP Zgorzelec / KM PSP Legnica, Łukasz Łukiewicz / Michał Milian, 5:52,97

 

Gratulujemy wszystkim zawodnikom, którzy podjęli to wymagające wyzwanie, a zwycięzcom nowego rekordu i znakomitych wyników.

 

 

Mistrzostwa strażaków w Olivii Star. Kibicujemy!

Już 3 września Olivia Star po raz kolejny stanie się areną wyjątkowej strażackiej rywalizacji. Przed nami 4. Pomorski Bieg Strażaków po Schodach i 9. Mistrzostwa Województwa Pomorskiego Strażaków PSP w Biegu po Schodach. Zawodnicy wbiegają na 34 piętro Olivii Star w pełnym oprzyrządowaniu. Przed nimi aż 885 schodów!

 

W Olivii Star mistrzostwa odbędą się już po raz szósty. Zawodnicy wystartują w dwuosobowych zespołach. Morderczą trasę pokonywać będą w pełnym wyposażeniu wykorzystywanym podczas działań ratowniczo-gaśniczych. Każdy z nich będzie miał na sobie około 20 kilogramów sprzętu bojowego. Do tego dochodzą wysokość, tempo i konieczność współpracy z partnerem. Taki wysiłek jest więc nie tylko sportowym wyzwaniem, ale także formą treningu przydatnego podczas rzeczywistych akcji prowadzonych w wysokich budynkach.

 

34 piętra w kilka minut

Meta zawodów znajduje się na 34. piętrze Olivii Star, około 140 metrów nad ziemią. Oficjalny rekord mistrzostw wynosi obecnie 6 minut i 4 sekundy. Należy do drużyny KP PSP Wejherowo w składzie Józef Hiller i Tomasz Plicht. Czy w tym roku ktoś zdoła pokonać 34 piętra jeszcze szybciej? Przekonamy się już 3 września.

Rywalizacja, ale też pamięć

Pomorski Bieg Strażaków po Schodach ma również szczególny wymiar symboliczny. Wydarzenie jest hołdem dla 343 strażaków, którzy zginęli podczas akcji ratowniczej w World Trade Center 11 września 2001 roku. Sportowa rywalizacja łączy się więc ze sprawdzianem kondycji, umiejętności i odporności zawodników, ale również z pamięcią o strażakach, którzy podczas służby ponieśli najwyższą cenę.

 

Kibicujemy strażakom w Olivii Star

Zawody rozpoczną się w czwartek, 3 września 2026 roku.

Otwarcie zawodów: godz. 9:40
Start pierwszych zawodników: godz. 10:00
Miejsce: Olivia Star, al. Grunwaldzka 472C, Gdańsk
Meta: 34. piętro Olivia Star

Zapraszamy do kibicowania zawodnikom i śledzenia strażackiej rywalizacji w Olivii Star.

 

Trzymamy kciuki. Czy w tym roku padnie nowy rekord?

Speednet na 31. piętrze Olivia Star

Biuro AD 2026? Przykład Speednet pokazuje, że mniej może oznaczać lepiej i efektywniej. Firma z branży IT, która wcześniej wynajmowała dwa piętra w Olivii Star zoptymalizowała swoją powierzchnię, przenosząc się do mniejszego, ale bardziej prestiżowego biura na najwyżej położonej kondygnacji biurowej na północ od Warszawy. Nowe biuro firmy doskonale oddaje przeobrażenia rynku, jakie obecnie zachodzą w segmencie najmu biur. Centra biznesowe, jak Olivia Centre, którego częścią jest Olivia Star, zyskują znacznie większy mix rezydentów, budując także swoją stabilność i odporność na zawirowania w poszczególnych sektorach gospodarki, a cała społeczność centrów biurowych tworzy bardziej zróżnicowany ekosystem i przestrzeń do kooperacji, co wcześniej, w okresie dominacji wybranych branży było niemożliwe.

 

Speednet jest strategicznym partnerem technologicznym dla instytucji finansowych, które chcą szybciej dostarczać produkty cyfrowe, modernizować środowiska legacy oraz rozwijać systemy IT bez kompromisów w zakresie bezpieczeństwa, zgodności regulacyjnej i stabilności operacyjnej. Pomaga organizacjom regulowanym skracać time-to-market, uzupełniać luki kompetencyjne, rozwiązywać wyzwania integracyjne i technologiczne oraz odpowiedzialnie i bezpiecznie wdrażać innowacje i korzystać z AI w codziennej pracy.

 

Firma od kilku lat funkcjonuje w modelu hybrydowym, a wraz ze zmianą sposobu pracy zmieniały się również jej potrzeby dotyczące przestrzeni biurowej. Wiosną 2026 roku Speednet przeniósł swoją trójmiejską siedzibę z 19. i 20. piętra Olivia Star na piętro 31. – do mniejszej, ale znacznie lepiej dopasowanej do obecnego modelu pracy przestrzeni. To doskonały przykład tego, w jaką stronę przeobraża się obecnie segment biurowy. Przykład ten pokazuje jak wiele możliwości, które wcześniej wydawały się niemożliwe lub trudne dzisiaj są codziennością. To także przykład na to, jak wiele możliwości wiąże się z wyborem dużego centrum biznesowego na lokalizację biura oraz tego, jak elastyczność w podejściu do najmu skutkuje trwałą i partnerską relacją pomiędzy zarządcą powierzchni biurowej, a rezydetem.

 

O tym, dlaczego firma zdecydowała się na tę zmianę, jak dziś wygląda rola biura w organizacji technologicznej i co sprawia, że pracownicy chcą pojawiać się w nim mimo możliwości pracy zdalnej, opowiada Karolina Zarusińska, Head of Employer Branding w Speednet.

 

Skąd wyrosła potrzeba przenosin na 31. piętro Olivia Star z 19. i 20. kondygnacji?

Nasze poprzednie biuro wynajmowaliśmy od 2021 roku, czyli od momentu, w którym rynek pracy – szczególnie w branży IT – bardzo dynamicznie się zmieniał. W ciągu tych kilku lat model hybrydowy mocno się u nas ugruntował. Nauczyliśmy się efektywnie pracować w rozproszonych zespołach, a jednocześnie zaczęliśmy szerzej rekrutować specjalistów również spoza Trójmiasta.

 

Dziś elastyczność jest dla nas ważnym elementem kultury organizacyjnej. Część osób pracuje głównie zdalnie, część regularnie pojawia się w biurze, a część wybiera je w zależności od projektów, spotkań czy po prostu potrzeby pracy z zespołem.

 

W pewnym momencie stało się więc jasne, że dwa piętra po około 1000 m² każde nie są już przestrzenią odpowiadającą naszym realnym potrzebom. Jedno z pięter podnajmowaliśmy już wcześniej zaprzyjaźnionej firmie. Na początku tego roku nasze potrzeby, potrzeby naszego najemcy oraz innej firmy poszukującej większej powierzchni w Olivia Centre spotkały się w idealnym momencie. W efekcie odbyła się swego rodzaju potrójna przeprowadzka i wygląda na to, że każda ze stron znalazła rozwiązanie lepiej dopasowane do swojego obecnego sposobu pracy.

 

My trafiliśmy na 31. piętro Olivia Star – do przestrzeni zdecydowanie bardziej kameralnej, ale jednocześnie bardzo funkcjonalnej. I z perspektywy kilku miesięcy możemy powiedzieć, że była to bardzo dobra decyzja.

Jaką powierzchnię ma nowe biuro i jak dziś z niego korzystacie?

Nowe biuro ma około 480 m². Mamy około 40 stanowisk pracy, wszystkie funkcjonujące w systemie hot desk. Przy naszym obecnym modelu hybrydowym taka liczba bardzo dobrze odpowiada realnej frekwencji w biurze.

 

Zamiast jednego dużego open space’u przestrzeń została podzielona na dwie mniejsze strefy stanowisk – jedną przeznaczoną głównie dla zespołów technicznych, a drugą dla działów wspierających. Mamy również trzy sale konferencyjne, dwa wydzielone pokoje, funkcjonalną serwerownię oraz – zdecydowanie najważniejszą z perspektywy życia biura – dużą strefę social.

 

Zależało nam na tym, żeby powierzchnia była dopasowana nie do liczby osób zatrudnionych w firmie, ale do tego, jak rzeczywiście korzystamy dziś z biura. Nie traktujemy go już wyłącznie jako miejsca, do którego przychodzi się na osiem godzin i siada przy przypisanym biurku. Coraz częściej jest to przestrzeń do spotkań, wspólnej pracy, integracji czy wymiany wiedzy.

 

Jaki styl panuje w nowym biurze? Na co stawiali Państwo nacisk podczas jego przygotowywania?

Mieliśmy trochę szczęścia, ponieważ trafiliśmy do przestrzeni, która już wcześniej została bardzo ciekawie zaprojektowana przez Design Anatomy. Z pierwotnej aranżacji pozostało wiele elementów, które nadają wnętrzu charakter – między innymi kuchnia, zielone ściany, kwietniki, materiały oraz detale wykończeniowe.

 

Oczywiście dostosowaliśmy układ do naszych potrzeb, przede wszystkim zwiększając liczbę stanowisk pracy, ale zależało nam na zachowaniu charakteru tej przestrzeni.

 

Do samej przeprowadzki podeszliśmy też bardzo zdroworozsądkowo. Nie chcieliśmy urządzać nowego biura od zera tylko dlatego, że zmieniamy piętro. Wykorzystaliśmy meble, które już posiadaliśmy. Część wyposażenia, którego nie byliśmy w stanie wykorzystać w mniejszej przestrzeni, sprzedaliśmy, a sporą część przekazaliśmy również na cele charytatywne.

 

Nowymi elementami, na które zdecydowaliśmy się już po przeprowadzce, były między innymi kabiny akustyczne, które przy pracy hybrydowej i dużej liczbie spotkań online są po prostu bardzo praktyczne.

Czy są jakieś nieszablonowe rozwiązania lub miejsca, które szczególnie warto opisać?

Zdecydowanie sercem nowego biura jest nasza strefa social. I sami jesteśmy trochę zaskoczeni, jak ciepło została przez wszystkich przyjęta.

 

To połączenie kuchni, dużej barowej lady, miejsc do siedzenia, puf, stołu do bilarda i piłkarzyków. Można tu zjeść wspólny obiad, odbyć mniej formalne spotkanie, popracować z laptopem poza biurkiem albo po prostu spotkać się z osobami, których przy hybrydowym modelu pracy nie widzi się codziennie.

 

Co ważne, przestrzeń można bardzo łatwo dostosowywać do różnych wydarzeń. Od kwietnia odbyły się tu już m.in. dwie większe imprezy. Pierwszą była kolejna edycja naszego firmowego „MasterChefa”, podczas którego razem z prezesem przygotowywaliśmy tatara i sushi. Drugą – warsztaty masażu kobido zorganizowane dla pań z naszego zespołu. Przy obu wydarzeniach mogliśmy właściwie w kilka chwil zmienić codzienną przestrzeń biurową w miejsce eventowe.

 

Nowe biuro jest też bardzo zielone.

Zdecydowanie. Jest dużo bardziej zielone niż nasze poprzednie biuro.

 

Mamy trzy zielone ściany, a poszczególne strefy stanowisk pracy oddzielają duże kwietniki. Rośliny znalazły się również w salach konferencyjnych. Część z nich jeszcze się zadomawia i rozrasta, więc zakładamy, że z czasem efekt będzie jeszcze lepszy.

 

To zresztą dość ciekawy kontrast: z jednej strony jesteśmy na 31. piętrze, za ogromnymi oknami mamy panoramę Trójmiasta i widok w stronę Zatoki Gdańskiej, a z drugiej – wewnątrz otacza nas naprawdę dużo zieleni. Można powiedzieć, że udało nam się uniknąć konieczności wyboru między widokiem na morze a widokiem na rośliny.

Jak sami pracownicy oceniają nowe biuro?

Najlepszym dowodem są chyba ich własne słowa.

 

„Praca w kameralnej, pełnej zieleni przestrzeni, wypełnionej naturalnym światłem dzięki ogromnym oknom z widokiem na całą zatokę to przywilej pracy nie do zastąpienia przez owocowe czwartki. Gdybym odchodził z pracy, to tylko ze świadomością, że nigdy już prawdopodobnie nie będę pracował w tak komfortowym miejscu.”

 

Tymoteusz Olszewski
Head of AI

„Open space? Byłam sceptyczna. Ale okazuje się, że dobrze zaprojektowana przestrzeń, rośliny, które z nawadnianiem radzą sobie lepiej niż ja ze swoimi w domu, i 31. piętro zrobiły swoje. Na tej wysokości “praca w chmurze” nabiera zupełnie nowego znaczenia – a przy okazji okazało się, że ta przestrzeń naprawdę zbudowała nasze relacje na nowo.”

 

Marta Nowocińska
People Performance Partner

„Najbardziej doceniam to, że biuro nie jest jednym wielkim open space’em. Podział na mniejsze części daje dużo bardziej kameralną atmosferę. Do tego strefa social heart naturalnie zachęca do spotkań z ludźmi. Wspólny obiad przy długim stole, szybka partia piłkarzyków czy chwila rozmowy w strefie wypoczynkowej sprawiają, że integracja dzieje się sama, trochę przy okazji – bez potrzeby organizowania specjalnego eventu.”

 

Weronika Dudko-Konopka
Employer Branding Specialist

I chyba właśnie ten ostatni aspekt jest dla nas najciekawszy. Przy pracy hybrydowej biuro musi dawać ludziom coś więcej niż samo stanowisko pracy – wygodne biurko można przecież zorganizować również w domu. Wartością biura stają się przede wszystkim ludzie, możliwość spontanicznego spotkania i przestrzeń, która takie spotkania ułatwia.

 

Czy nowe biuro jest już w pełni gotowe?

Prawie, choć mamy jeszcze kilka pomysłów.

 

Chcemy odtworzyć między innymi ścianę ze zdjęciami z firmowych wydarzeń, którą mieliśmy w poprzednim biurze i która była jednym z jego najbardziej lubianych elementów. Przez lata zebrało się naprawdę sporo wspólnych historii i chcemy, żeby było to widoczne również w naszej nowej przestrzeni.

 

W planach jest też nasza „ściana dinozaurów” – oczywiście w najlepszym tego słowa znaczeniu. To miejsce poświęcone osobom, które są w Speednet od ponad 10 lat. Takich osób mamy już 40 (!), więc zdecydowanie jest kogo na niej pokazać.

 

To dla nas ważny element, bo chcemy, żeby nowe biuro nie było wyłącznie efektowną przestrzenią na 31. piętrze. Ma również opowiadać historię firmy i ludzi, którzy ją przez lata tworzyli.

 

A jaki jest największy „smaczek” związany z przeprowadzką?

Prawdopodobnie sam fakt, że pracujemy obecnie w najwyżej położonym biurze w północnej Polsce, jest już całkiem dobrym smaczkiem.

 

Nam jednak najbardziej podoba się pewien paradoks tej przeprowadzki. Przenieśliśmy się do biura o znacznie mniejszej powierzchni, a jednocześnie mamy poczucie, że zyskaliśmy więcej przestrzeni do bycia razem.

 

I chyba najlepiej pokazują to drobiazgi, których nie da się zaplanować przy projektowaniu biura. Niedawno przez cały tydzień praktycznie codziennie ktoś przynosił do pracy własnoręcznie upieczone ciasto. Niby nic wielkiego, ale właśnie takie sytuacje sprawiają, że przestrzeń zaczyna żyć i robi się trochę bardziej „nasza”.

 

Nowe biuro po prostu lepiej odpowiada temu, czym miejsce pracy jest dla nas w 2026 roku. Nie musi być codziennym obowiązkiem, żeby pozostawało ważnym elementem życia firmy. Ma sprawiać, że kiedy już decydujemy się spotkać na miejscu, naprawdę chcemy zostać trochę dłużej – nawet jeśli czasem dodatkową motywacją jest kawałek domowego ciasta.

 

Value Sharing – nowy trend w rozwoju kadr menedżerskich

Organizacje, które koncentrowały się na tworzeniu wspólnych systemów wartości w środowisku swojej kadry menedżerskiej działają skuteczniej i efektywniej osiągają swoje cele.

 

Jak podkreśla Monika Jasińska w swoim artykule „Jakość pracy zespołowej w sytuacjach trudnych”, opublikowanym w czasopiśmie „Nowoczesne Systemy” współpraca kadry zarządzającej jest kluczowa dla sukcesu i tzw. odporności organizacji (czyli możliwości efektywnego działania podczas różnego rodzaju kryzysów, w tym na przykład zawirowań rynkowych). Mowa o działaniu opartym na jasnych i wspólnych zasadach, bezpieczeństwie psychologicznym i skutecznej komunikacji. Aby osiągnąć stan przedsiębiorczej kreatywności i efektywności kluczowe jest działanie w oparciu o jednolite standardy. Według autorki opracowania zasada ta ma znaczenie dla zespołów, w których pojawia się presja czasu, niepewność i kryzysy.

 

Z badań wynika zatem, że jednym z kluczowych czynników odporności i wzrostu organizacji jest wypracowanie wspólnej wizji, wartości i zasad komunikacji i dbanie, by wszyscy menadżerowie działali według tych samych standardów – zachowując indywidualny styl i pewną operacyjną elastyczność. To ważny sygnał dla firm, które stawiały na pełną autonomię menedżerów budujących własne zespoły: właściwa autonomia to poszanowanie indywidualizmu każdego z liderów przy jednoczesnym wdrożeniu ujednoliconych i spójnych zasad w ramach całego przedsiębiorstwa.

Wnioski z badań potwierdza także praktyka menedżerska i doświadczenia płynące nierzadko ze spektakularnych wzrostów i upadków firm. O trudnej, ale niezbędnej współpracy kadry zarządzającej powstało sporo analiz – mówi Marta Moksa, dyrektor O4 Coworking w Olivia Centre. Zasadniczo każdą historię sukcesu (np. Netflix) i upadku (Lehman Brothers) da się sprowadzić do budowania tzw. „tough love in the board room”, co da się przetłumaczyć na „męską, twardą zażyłość w zarządzie”. W książce „CEO’S Boss” Williama Kleppera wydanej przez Columbia University przeprowadzonych jest kilkanaście analiz współpracy dyrektorów – przykładów-wzorów i przykładów-przestróg. Rozkwitają i wychodzą z kryzysów firmy, których kadra zarządzająca ma działający kontrakt społeczny, właściwe dopasowanie oraz stanowi zgrany, dobry zespół.

 

Dynamika zmian rynkowych wymusza na organizacjach potrzebę równie szybkiej adaptacji do rzeczywistości i fakt, że pewne mechanizmy, standardy postępowania czy metody zarządzania zespołami sprawdzały się jeszcze parę lat temu nie oznacza, że będą one działać w nieskończoność, dlatego jedną z najbardziej stałych prawd o zarządzaniu zespołami jest zmienność. W Bayer, wraz z wdrożeniem nowego modelu operacyjnego, zmieniła się również rola lidera, stawiając większy nacisk na empowerment, współodpowiedzialność oraz skuteczne działanie w warunkach niepewności i zmian – mówi Anna Switaj-Zawadka Capability Community Lead Projects w Bayer. Dlatego tak ważne jest rozwijanie kompetencji przywódczych, wymiana doświadczeń oraz budowanie wspólnego języka przywództwa. Współpraca, zaufanie i umiejętność angażowania zespołów są dziś kluczowymi czynnikami sukcesu organizacji, a dzielenie się najlepszymi praktykami pomaga liderom skutecznie sprostać tym wyzwaniom.

 

Doświadczenie pokazuje, że kluczowym dla sukcesu przedsiębiorstw jest dobrze współpracujący ze sobą zespół menedżerów, podzielający ten sam zestaw celów i wartości. – Zgodnie z modelem Tuckmana zespół musi się zmieniać zgodnie z kolejnymi etapami rozwoju biznesu. A prawda jest taka, że każdy biznes ma kształt literki S – najpierw powolny rozwój, później dynamiczny wzrost, bezpieczna stagnacja i kryzys, z którego wchodzi się w kolejny powolny rozwój. Nie ma na świecie biznesu, którego etapy wyglądają inaczej. I właśnie dlatego dobre działania kadry liderów jako zespołu ma tak ogromne znaczenie. Przykłady takich firm, jak Procter & Gamble, Johnson & Johnson, BP, czy Hewlett-Packard pokazują, że właściwe rozpisanie ról w zarządzie, ale przede wszystkim uwspólniania kultura organizacyjna, wspólne cele i wspólne metody pozwalają przetrwać każdy kryzys.

 

O znaczeniu jednolitych wartości wśród kadry menedżerskiej mówi także Katarzyna Laskowska, dyrektorka Działu Rozwoju Przedsiębiorczości w Agencji Rozwoju Pomorza: W małych i średnich firmach sposób, w jaki liderzy zarządzają ludźmi, bardzo szybko przekłada się na codzienną pracę całego zespołu. Dlatego warto, żeby właściciele, liderzy i menedżerowie rozwijali się razem, wymieniali doświadczeniami i budowali wspólne podejście do komunikacji, odpowiedzialności czy podejmowania decyzji. Im bardziej spójny jest sposób zarządzania, tym mniej nieporozumień, sprawniejsza współpraca i większa szansa, że firma będzie rosła bez tracenia dobrej atmosfery i zaangażowania ludzi.

 

Podobnie w tym temacie wypowiada się Krzysztof Ratajczyk, przedstawiciel Controlling Team Lead w Ergo Finance Global Business Services: Warto rozwijać menedżerów wspólnie, bo wtedy łatwiej ustalić spójne podejście do zarządzania zespołami. Standardy oparte na wspólnych doświadczeniach pomagają uniknąć sytuacji, w której każdy lider działa według innych zasad. Dla pracowników oznacza to większą przewidywalność, a dla organizacji wyższą efektywność.

 

Jak podkreśla Marta Moksa nie istnieje jeden, zawsze działający model zarządzania, ale kiedy spójne wartości są podzielane przez kadrę menedżerską to firmy łatwiej wychodzą z kryzysów: Nie ma jednego, prostego sposobu, by zbudować efektywnie działający zespół. Na proces budowania silnego teamu składa się wiele elementów – wśród nich są doświadczenia edukacyjne: wspólne uczenie się nowych kompetencji liderskich, współuczestnictwo w dyskusjach o rozwoju osobistym każdego z członków oraz korzystanie z podobnych narzędzi liderskich. Wiedza ta stanowiła podstawę opracowania tematu trzeciej edycji konferencji LeadWell, jaka jesienią tego roku odbędzie się w gdańskim Olivia Centre. Będzie to doskonała okazja do dyskusji o skuteczności zarządzania i nowych wnioskach, płynących z badań i konkretnych doświadczeń praktyków. Na konferencji nie zabraknie okazji, by podzielić się realnymi doświadczeniami w tym zakresie.

 

Podstawową ideą, jaka przyświecała Marcie Moksie, która wspólnie z Martyną Czarnobaj-Borowską jest twórczynią programu konferencji, był wniosek, że firmy rozwijają się szybciej, gdy liderzy uczą się od siebie, a największą wartość niesie wiedza o realnych wydarzeniach, sukcesach i porażkach, referowanych przez ich rzeczywistych uczestników. W mojej opinii potrzebna była przestrzeń do swobodnej wymiany wiedzy, w gronie liderów, których doświadczenie stanowi bezcenną wartość dla ludzi realizujących podobne zadania w swojej codziennej pracy. Chcieliśmy stworzyć pole do nieskrępowanej, wartościowej wymiany myśli, która pozwoli innym rosnąć i unikać raf, na które wcześniej natknęli się ich koledzy. Wierzymy, że najlepsze rozwiązania i wnioski płyną z dialogu i możliwości uczenia się od siebie nawzajem, a silna społeczność liderów przekłada się na jakość biznesu. Wierzę, że tym wydarzeniem realnie przykładamy się do polepszenia możliwości pracy menedżerów i rozwoju firm.

O wartości konferencji mówi także Joanna Oksiucik, Site Lead w Gdańsku z działu Risk Operations w Amazon Corporate Operations uczestniczka zeszłorocznej edycji: Praca z rozproszonymi pracownikami, różne potrzeby zespołów i szybkie tempo zmian stawiają przed liderami nowe wyzwania. Kluczowe stają się dziś zaufanie, dobra komunikacja i umiejętność budowania zaangażowania niezależnie od tego, gdzie pracujemy. LeadWell to dla nas przestrzeń do wymiany doświadczeń, inspiracji i rozmowy o tym, jak dziś skutecznie przewodzić.

 

Trzecia edycja konferencja LeadWell odbędzie w gdańskim Olivia Centre w dniach 21-22 października 2026 r.