Co dzieje się w Olivia Business Centre?

Lekcje z zachwytu nad światem. O tym, jak efektywnie wspierać młodych 

Rozmowa z Leszkiem Szmidtke, pomysłodawcą i twórcą Fundacji Inspirujące Przykłady i Agnieszką Zglinicką, członkinią zarządu Fundacji oraz Dyrektorką obszaru małych i średnich przedsiębiorstw w Olivia Business Centre.

Pretekstem do naszej rozmowy jest spotkanie inaugurujące publiczną działalność Fundacji Inspirujące Przykłady, które odbyło się 5 października 2017 roku w Olivia Sky Club w Olivia Business Centre. Gośćmi wieczoru byli założyciele, organizatorzy, przyjaciele i partnerzy biznesowi, instytucjonalni oraz społeczni inicjatywy podejmującej wyzwanie wspierania młodzieży w dokonywaniu wyborów dotyczących ich rozwoju i przyszłej pracy w pomorskim biznesie.

Podczas spotkania zaprezentowano dotychczasowe aktywności Fundacji, jej twórcy przedstawili też rekomendacje dalszego rozwoju realizowanych przez nią projektów. Goście mogli wysłuchać słów zachęty, kierowanych do przedsiębiorców i edukatorów, by pomagali, wraz z Fundacją, dzieciom i młodzieży odnaleźć się na rynku pracy.

W debacie, prowadzonej przez Marcina Nowickiego udział wzięli: dr Agata Hofman – dyrektor Przedszkola Gedania 1922 i szkoły creoGedania oraz Polskiej Akademii Dzieci, Małgorzata Gwozdz – dyrektor HR w Olivia Business Centre, Dominika Michalska – uczennica jednego z trójmiejskich liceów oraz Paweł Musiał – założyciel MpicoSys. Dr Hofman zwracała m.in. uwagę na konieczność tworzenia przestrzeni rozwoju talentów młodych osób, jak czyni to Fundacja Inspirujące Przykłady. Całość spotkania uwieńczył występ Igora Faleckiego. Chłopak nie tylko dał pokaz niesamowitych muzycznych umiejętności, ale też opowiedział, równie niesamowitą, historię rozwoju swojej pasji – gry na perkusji.

 --/ -- 

Monika Bogdanowicz (Komunikacja Olivia Business Centre): Leszku, jako publicysta i komentator życia społecznego byłeś przez wiele lat zaangażowany w prezentowanie nam ludzi aktywnych na polu biznesu i gospodarki na Pomorzu. Twoja kolejna, nowa rola w dziedzinie promocji aktywności zawodowej nabiera właśnie realnych kształtów i zaczyna bezpośrednio oddziaływać na naszą rzeczywistość. Co było impulsem do powołania do życia Fundacji Inspirujące Przykłady i co jest głównym celem działalności?

Leszek Szmidtke: (Fundacja Inspirujące Przykłady): Kiedy dotarło do mnie, że z powodu wylewu nie będę mógł wrócić do wcześniej wykonywanego zawodu – byłem dziennikarzem i pracowałem w Radiu Gdańsk oraz Instytucie Badań nad Gospodarką Rynkową – zacząłem pomagać klasie syna. Chciałem, żeby uczniowie zobaczyli, jak wygląda kawał gospodarki w wykonaniu dobrych, pomorskich firm. Przykład szedł z DCT, Stoczni Remontowej, sklepu Merkus, a wszystko zaczęło się od niewielkiej, młodej firmy Professor Why mającej siedzibę w Coworkingu O4 w Olivia Business Centre. Długi początek, ale niezwykle ważny. Robiłem to przede wszystkim z myślą o synu. Miałem nadzieję, że oglądając różne przykłady i wymiary przedsiębiorczości oraz miejsca pracy łatwiej mu będzie dokonywać późniejszych wyborów. Świadkiem, organizatorem i uczestnikiem pierwszej wizyty był Maciej Grabski i to on powiedział mi: „Zrób z tego coś więcej”. Coś więcej, czyli nie tylko dla swoich dzieci…

fot. od lewej: Leszek Szmidtke i Agnieszka Zglinicka

Monika Bogdanowicz: W tak dynamicznie zmieniającym się dziś świecie trudno jest wskazywać pewne elementy działalności, które mogą przyczynić się do sukcesów młodych ludzi w przyszłości. Na czym polega niepowtarzalność Waszego pomysłu połączenia w jednym projekcie działań skierowanych do młodych ludzi i innowacyjnych firm na Pomorzu?

Leszek Szmidtke: Przedsiębiorczość to nie umiejętność zarabiania dużych pieniędzy. Przedsiębiorczość to, moim zdaniem, pewien sposób na aktywne życie. Pokazując konkretne przykłady przedsiębiorczości, staramy się na różne sposoby powiedzieć dzieciakom: „Szukajcie swojego miejsca w życiu – takiego, w którym będziecie się czuli dobrze”. Wiele szkół o charakterze zawodowym odwiedza firmy jako typowe miejsca przyszłej pracy, tu dział X, tam dział Y. My pokazujemy je inaczej. Mówimy o przedsiębiorstwach i przedsiębiorcach odnosząc się do szukania swojej ścieżki, opowiadamy o wytrwałości w dążeniu do celu, podnoszeniu się po upadku, bo i tak bywa, i o odwadze. Dla mnie ważne jest przede wszystkim to, by młody człowiek nauczył się, jak znaleźć swoje miejsce i zajęcie, które da mu poczucie spełnienia. Tak właśnie definiuję sukces. Niech szuka i popełnia błędy wtedy, kiedy koszty nie są zbyt wysokie.

Firmy są zresztą niezwykle pomysłowe w zagospodarowaniu dwóch godzin, które spędzają u nich uczniowie. Nie ma dwóch takich samych wizyt. To bogactwo, które czasami przyprawia o zawrót głowy.

Nasza propozycja ma charakter systemowy i jest adresowana głównie do uczniów liceów ogólnokształcących, którzy w okolicach matury podejmują ważne życiowe decyzje. Chcemy ograniczyć liczbę przypadkowych wyborów. Oferujemy nie tylko wizyty w firmach. Przygotowaliśmy szereg dodatkowych, atrakcyjnych propozycji w oparciu o naszych sojuszników: Centrum Rozwoju Talentów, Inkubatory Przedsiębiorczości „Starter” i „Clipster”, Coworking O4, Agencję Rozwoju Pomorza, Wojewódzki Urząd Pracy. Zależy nam na tym, by motywować uczniów do wyjścia poza pewne koleiny; dlatego fundacja infoShare prowadzi zajęcia „Kodowanie dla humanistów”, Natalia JadźkaRysuje Klonowska „Myślenie wizualne”, a Rafał Dadej warsztaty z zarządzania projektowego „Najlepsza impreza we wsi/ na dzielni”. W ten sposób szukamy nowych rozwiązań. Mamy już zresztą kolejne szalone pomysły, które będziemy realizować w 2018 roku.

Monika Bogdanowicz: Agnieszko, a czego według Ciebie najbardziej potrzebują młodzi ludzie, którzy stoją przed wyborem drogi życiowej, obraniem kierunku dalszego kształcenia i podjęcia praktyk w zawodzie?

Agnieszka Zglinicka: Zmiennych jest wiele, ale odnalezienie tego, co naprawdę interesuje młodego człowieka i w czym jest lub może być dobry wydaje się kluczowe. Taka świadomość, rozpoznanie zainteresowania, pasji może zupełnie odmienić obecne funkcjonowanie a nawet całe życie. To, w każdym razie, może być dobry początek.

Monika Bogdanowicz: W czym możecie bezpośrednio pomóc uczestnikom akcji związanej z projektami fundacji? W jaki sposób z projektu korzystają firmy otwierające się na udział w Waszej inicjatywie?

Agnieszka Zglinicka: Przywołam tu sentencję Konfucjusza, która dobrze obrazuje nasz pomysł: „Powiedz mi, a zapomnę. Pokaż mi, a zapamiętam. Pozwól mi zrobić, a zrozumiem”. Na tym oparliśmy aktywność Fundacji Inspirujące Przykłady. Fundacja ma otwierać drzwi, dając szansę na poznanie i lepsze zrozumienie współczesnego świata biznesu.

Poza wizytami w firmach mamy więc warsztaty pozwalające lepiej poznać siebie i nabywać ważne umiejętności, niekoniecznie związane z kierunkiem edukacji. Zadawanie pytań, formułowanie problemów, samodzielne szukanie odpowiedzi, ale też praca zespołowa są nie mniej ważne od wykształcenia umiejętności niezbędnych, by radzić sobie zawodowo w przyszłości.

Podczas wizyt w firmach uczniowie realizują też miniprojekty. Ich świeże, czasem wręcz abstrakcyjne, nieograniczone excelem czy budżetami spojrzenie na problem, jest bezcenną lekcją również dla menadżerów goszczących uczniów. Firmy mają szansę poznania przyszłych kadr, przekazania im, co naprawdę jest ważne w pracy i czego, jakich umiejętności, konkretna praca realnie od nich wymaga. 

Osoby organizujące wizyty w firmach spotykają się z niełatwą materią. Z nastolatkami, których nie tak prosto jest odciągnąć od smartphona. Trzeba działać i rozmawiać w inny sposób. Program musi więc być atrakcyjny, angażujący. W całym projekcie najważniejsza jest bowiem właśnie biorąca w nim udział młodzież, jej przyszłość. Nie zapominajmy, że dzisiejsi nastolatkowie będą kreować jutro nasze otoczenie. Dziś możemy nieco pomóc, by ich praca sprawiała im radość – opłaci się to wszystkim.

Monika Bogdanowicz: Na jakim etapie rozwoju są w tej chwili projekty fundacji? Jakie firmy dotychczas przystąpiły do wsparcia aktywności Fundacji?

Leszek Szmidtke: Zaczęliśmy ostatni etap przygotowawczy przed startem planowanym na 2018 rok. Wówczas zaproponujemy kształt, który ma nas przybliżać do założonych celów. Do końca bieżącego roku współpracujących z nami firm będzie już około 100. Jesteśmy bardzo blisko tej liczby. Ważna jest przy tym jakość i chęć pomocy. Zebrane przedsiębiorstwa są elitą, starannie dobraną, bo bycie inspirującym przykładem niesie za sobą pewne obowiązki. Nie jest to łatwe zadanie, tym bardziej, że nie ma jednego wzorca tego typu działalności, zatem rozwój Fundacji wymaga od nas wiele wysiłku i kreatywności. Podobne oczekiwania mamy zresztą wobec szkół. To nie może być tylko wycieczka.

Monika Bogdanowicz: Od początku działalności projekt wspierany jest przez aktywnych ludzi, tworzących i rozwijających wiodące firmy i instytucje na Pomorzu. Jak udaje się Wam przekonać managerów do udziału i zaangażowania w twórczą pracę z młodzieżą?

Leszek Szmidtke: To nasz wielki atut, że udało się zgromadzić wokół pomysłu wielu wspaniałych ludzi. Każdy z nich coś robi i gdzieś działa. Właściciele i szefowie firm coraz częściej rozumieją, że powinni nie tylko zarabiać pieniądze, ale też tworzyć „coś więcej”: dla innych. Widzą, że trzeba wyjść poza swoje gabinety i bramy. I coraz częściej to robią.

Projekt opiera się na dobrej woli i chęci wielu osób. Nie mam najmniejszych kłopotów z zaangażowaniem firm. Gorzej, że szkoły są nadal zbyt często zamknięte na otaczający je świat. Pocieszam się, że to dopiero początek i po przekroczeniu pewnej granicy ruszy lawina.

Wprawdzie nasz pomysł ma pobudzać przedsiębiorczość, ale, jak sadzę, własne firmy będzie zakładało niewielu uczniów korzystających z propozycji. Zakładamy, że w 2018 roku będzie na pomorskim rynku pracy ok. 3-3,5 tysiąca młodych ludzi; własną działalność założy 2, może 3 % spośród nich. Pozostali będą szukali pracy w istniejących firmach i instytucjach. Niech to robią wiedząc, co ich pociąga lub co ich nie pociąga.

Jestem przekonany, że wchodząc na rynek pracy swoje poszukiwania zaczną od firm, w których gościli i które zrobiły na nich dobre wrażenie, bo zobaczyli pracujących tam ludzi z pasją, energią i radością. Ktoś może powiedzieć, że takich przedsiębiorstw u nas nie ma i że to naiwność. Tylko, że ja znam takie firmy i te firmy są zaangażowane w nasz projekt. Wśród szkół również znalazłem takie, o których mogę powiedzieć, że chciałbym tam posłać swoje dzieci. Oczywiście, niestety, są wciąż i takie, do których bym nie posłał…

Monika Bogdanowicz: Leszku, Twoja wizja rozwoju Fundacji zakłada realną zmianę w naszym społeczeństwie i stworzenie nowoczesnej formuły edukowania młodzieży. Czy spotykacie się z brakiem zainteresowania, z krytyką? Wydaje się, że trudno przełamać schemat szkolnej wycieczki do zakładu pracy…

Ponieważ tworzymy coś nowego, popełniamy i będziemy popełniać błędy. Jesteśmy przy tym cały czas otwarci na dyskusję, na odmienne zdanie, na konstruktywną krytykę. I wciąż, razem z zaangażowanymi w projekt, szukamy pomysłów i przykładów, które będą inspirujące dla młodych ludzi.

Monika Bogdanowicz: Pierwszy rok działalności to tak naprawdę duży poligon doświadczalny dla organizatorów. Co było dla Was najtrudniejszą lekcją a co jest codzienną inspiracją do podejmowania nowych wyzwań w pracy nad rozwojem Fundacji?

Leszek Szmidtke: Trudne lekcje są prawie co dzień. Musimy wymyślać unikatowe rozwiązania, które potem trzeba zweryfikować w praktyce. Nie zawsze spotykamy się ze zrozumieniem, szczególnie nauczycieli, tym bardziej, że od nich też oczekujemy zaangażowania i pracy. Szukamy nie tylko najlepszych - treściowo i w formie - pomysłów dla uczniów, ale też korzystnych rozwiązań dla firm. Młodzi ludzie są bardzo kreatywni, szukają kreatywnych rozwiązań. A i nasi przedsiębiorcy coraz częściej właśnie u nich szukają inspiracji.

Monika Bogdanowicz: Fundacja Inspirujące Przykłady dzisiejszym wydarzeniem rozpoczęła publiczną aktywność. Jak wyobrażacie sobie materializację Waszej wizji i czego należy Wam życzyć na kolejne etapy rozwoju?

Agnieszka Zglinicka: Chcielibyśmy za parę lat widzieć efekty naszych obecnych działań. Zobaczyć szczęśliwych młodych ludzi, studentów uczących się tego, co ich naprawdę interesuje, świadomych tego, co jest ważne dla nich i przedsiębiorców, do których chcą aplikować, bądź już na studiach aplikują. Usatysfakcjonowanych, dopełniających się i uczących od siebie nawzajem młodych pracowników i ich pracodawców.

Leszek Szmidtke: Ja tylko dodam, że w 2018 roku chcemy dopracować pomysł, ustabilizować i nadać mu wieloletni charakter. Wtedy możemy zacząć się zastanawiać nad skalowaniem projektu. Ponadto marzy nam się stworzenia zdrowych relacji między światem biznesu, a szkołami. Doskonale się do tego nadaje takie miejsce, jakim jest Olivia Business Centre.

--/-- 

Leszek Szmidtke, z wykształcenia historyk, który całkiem dobrze się czuje w gospodarce. Dziennikarz Radia Gdańsk (ponad ćwierć wieku). Zdobywca kilku międzynarodowych nagród za reportaże i inne audycje (głównie historyczne) – poniekąd nadal dziennikarz, ale w innym charakterze niż dawniej. Wieloletni współpracownik Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową. Kłopoty ze zdrowiem zamknęły jeden rozdział i otworzył nowy. Długotrwała rehabilitacja (ciągle trwająca) i pomoc dały chęć i siłę. Razem z Maciejem Grabskim (a dokładniej jego spółką 11 Cards) założył Fundację Inspirujące Przykłady (w sierpniu miała roczek). Pierwsze kroki były jesienią ubiegłego roku a jesienią tego roku będziemy już całkiem blisko docelowego kształtu i ciąg dalszy nastąpi...

Agnieszka Zglinicka, z wykształcenia specjalista ds. zarządzania, z wieloma sukcesami w obszarze bankowości. Dziś zaangażowana członkini zarządu Fundacji Inspirujące Przykłady,  Dyrektor obszaru małych i średnich przedsiębiorstw w Olivia Business Centre, Dyrektor i twórca projektu Olivia CONNECT-przestrzeni skupiającej organizacje wsparcia biznesu i rozwoju osobistego. Propagatorka dobrej edukacji. 

Fundacja Inspirujące Przykłady – prowadzi program adresowany do młodzieży w wieku 16–18 lat polegający na inspiracji poprzez atrakcyjne przykłady pomorskiej przedsiębiorczości. Celem projektu, który powstał we współpracy z regionalnym biznesem, jest rozwijanie postaw sprzyjających przedsiębiorczości oraz uświadamianie potrzeby kształtowania cech, które nie tylko są potrzebne przyszłym twórcom firm lub pracownikom, ale także obywatelom. Inicjatywa przedstawia uczniom nie tylko istniejące możliwości samodzielnego tworzenia miejsc pracy, ale też wspiera umiejętności dostrzegania potrzeb dostosowania się do coraz to nowych wymogów rynku pracy (z naciskiem na potrzebę dalszego kształcenia). W regionie pomorskim, szczególnie w Gdańsku i Gdyni, istnieje wiele szans  rozwoju dla młodzieży, głównie dzięki istniejącym wyższym uczelniom, jak i przedsiębiorstwom – w tym bardzo zaawansowanych technologii, które coraz częściej myślą o swojej przyszłości w długiej perspektywie. Bogactwo Trójmiasta przejawia się też w istnieniu wielu instytucji otoczenia biznesu o charakterze edukacyjnym, takich jak np. Inkubator Przedsiębiorczości Starter, Pomorski Park Naukowo Technologiczny czy też planowane Centrum Inspiracji, w budynku Olivia Star, w Olivia Business Centre.

Kontakt z Fundacją:

ul. Grunwaldzka 472, Gdańsk
telefon +48 575 008 711
e-mail: info@inspirujaceprzyklady.org.pl